„To naukowo udowodnione, że w okresie jesienno-zimowym stopy zwrotu są wyższe niż latem. Teoretycznie warto zatem teraz kupować akcje. Jest jednak kilka poważnych zastrzeżeń” – donosi środowy Parkiet. W artykule znalazł się komentarz Marty Walendzewicz, analityka finansowego ARIA Fund.

„Niemal 30 proc. zyskał indeks szerokiego rynku WIG od listopada 2016 r. do końca kwietnia, a licząc od maja, jest zaledwie kilka procent nad kreską. Te dane świetnie wpisują się w koncepcję tzw. efektu Halloween, opisanego przez Svena Boumana i Bena Jacobsena. Stwierdzili oni, że zjawisko wyższych stóp zwrotu w okresie zimowym niż letnim występuje na aż 36 z 37 badanych rynków. Stwierdzili też, że lepsze efekty przynosi sprzedaż akcji pod koniec kwietnia i odkupienie ich pod koniec października niż trzymanie ich w portfelu przez cały ten okres” – zauważa Parkiet.

Marta Walendzewicz, analityk finansowy ARIA Fund tłumaczy: „Efekt Halloween to istotne ożywienie i wzrost notowań na giełdzie, trwające od listopada do maja kolejnego roku. Ten fenomen na rynku amerykańskim został potwierdzony wieloletnimi obserwacjami. Choć bywały okresy nietypowe, efekt utrzymywał się przez ostatnie 20 lat, występując około cztery razy w każdym pięcioleciu. Czy tak się dzieje również w Polsce? Okazuje się, że na warszawskim parkiecie mogliśmy obserwować to zjawisko z podobną częstotliwością co na nowojorskiej giełdzie, nie obyło się jednak bez pewnych wyjątków. Na przykład w latach 2012–2014 efekt nie występował, co prawdopodobnie było pochodną kryzysu fiskalnego w Europie. Ostatnie trzy lata to już powrót do pewnej korelacji z rynkiem amerykańskim, bo dwukrotnie efekt wystąpił na obydwu giełdach jednocześnie. O ile nie wystąpią zdarzenia na tyle istotne, aby zakończyć trwającą od roku hossę na warszawskim parkiecie, to jest duża szansa, że efekt Halloween będziemy mogli zaobserwować również w najbliższych miesiącach.”

Całość artykułu dostępna pod linkiem: Parkiet

Tweety

Newsletter